czwartek, 11 września 2014

Twierdza Modlin

Szybki spacer po Twierdzy Modlin ....








poniedziałek, 1 września 2014

Kulisy powstawania zdjęć na bloga


Już kilka z Was napisało mi, że mam ładną podłogę, na której w zdecydowanej większości powstają zdjęcia produktowe na bloga. Dzisiaj zdradzę Wam tajemnicę mojej ładnej podłogi jak i dobrze doświetlonych zdjęć.
A więc zacznijmy od początku:

Podłoga/Ściana
Jak to jest, że moja podłoga może posłużyć mi również jako ściana?


Moja podłoga/ściana to po prostu panel pokazowy z jednego ze sklepów budowlanych, które w swojej ofercie mają również panele podłogowe. Takie sklepy najczęściej przy wymianie kolekcji pozbywają się paneli pokazowych, więc wystarczy, że zapytacie, czy mogą Wam odstąpić jedną bądź dwie sztuki.


Do swoich zdjęć najczęściej wykorzystuję dwa odcienie paneli. Zapewnia to urozmaicenie jak i podkreślenie charakteru niektórych produktów.

Światło:
Polecam Wam światło dzienne. Ja zawsze korzystam z okna w drzwiach balkonowych, przy których właśnie mogę ułożyć panel podłogowy.
Ale ... z racji, że drzwi są wysokie a wąskie, to ładne światło dzienne w którymś momencie po prostu się kończy. (Pamiętajcie również, aby nie układać przedmiotu bardzo blisko takiego okna. Chcemy uniknąć przepaleń na zdjęciu!)
Wracając do tematu. Chcąc wypełnić nasz kadr światłem możemy do tego celu wykorzystać blendę.


Ja przeważnie korzystam z tej delikatnej białej strony, gdyż chcę aby światło z drugiej strony przedmiotu jedynie go musnęło. Lubię, gdy jednak ten cień jest zarysowany a nie w większym stopniu zniwelowany.


W przypadku, gdyż chcę zdjąć trochę światła i dociemnić jedną ze stron to robię to za pomocą czarnej strony blendy.


Jak się okazuje najrzadziej korzystam ze srebrnej strony blendy. Przyznam Wam się szczerze, że korzystam z niej najczęściej, gdy fotografuję Małego K. i tego światła potrzebuję zebrać naprawdę dużo. Wynika z tego, że używam jej do większych gabarytowo "obiektów".


Podsumowując jak to jest zrobione:
- pokazowy/próbnik panel podłogowy ze sklepu budowlanego
- blenda

Zapewne teraz pojawi się wiele pytań: jaka blenda i czy w ogóle jest potrzebna? Dla mnie jako fotografowi ułatwia pracę i jak się okazuje w tak prostych sytuacjach jak zdjęcia na bloga również pomaga. W posiadaniu mam dwie blendy jedną mniejszą firmy Quantuum 90x120 (wersja srebrno-złota) oraz firmy nieznanej 180x120 (wersja 5w1). Jeżeli zdecydujecie się na kupno blendy to  polecam blendę 90x120 w wersji 5w1 (cena ok.100zł).

Pani K.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Tangle Teezer - wybawienie dla loków Małego K.

Tangle Teezer... Tak, tak... ten post będzie pełen "och'ów" i "ach'ów". Dokładnie tak będzie. A to nie dlatego, że zachwyciło mnie czesanie moich włosów tą szczotką a zachwyciło mnie czesanie włosów Małego K. tą szczotką.


Szczeotkę kupiłam miesiąc temu. Użyłam kilka razy. Z racji, że mam krótkie włosy to nie miałam nigdy większych problemów z ich rozczesaniem. Co prawda zdarzyło się kilka wyrwanych, ale bez dramatu. Czesanie tą szczotką włosów to faktycznie przyjemność. Nic nie szarpie a do tego przyjemny masaż głowy.


Szczotka jest bardzo lekka i dzięki swojemu kształtowi bardzo dobrze leży w ręce. Zęby szczotki wbrew pozorom nie są ostre. Jeżeli mocniej przyciśniemy ręką to nawet się uginają.


Pewnego dnia patrząc na mojego potarganego Małego K. złapałam za szczotkę o przeczesałam jego bujne loki (Tak, wiem. Nie powinnam używać tej samej szczotki na sobie i na dziecku, ale to był jednorazowy wyskok). Mały K. zawsze uciekał od grzebienia. Zawsze było ciągnięcie za włosy, zawsze na końcach robiły się "kołtuny". Krzyk. Łzy. Dramat.
Tangle Teezer sprawił, że czesanie to przyjemność. Dosłownie sunął po lokach. Jednocześnie nie niszcząc skrętu. Z racji, ze powierzchnia szczotki jest tak duża to całą główkę można poczesać 4-5 machnięciami.
Mały K. odrazu złapał za szczotkę i sam zaczął się czesać. Poczesał również mamę i tatę. 


Widząc efekt zamówiłam szczotkę i dla Małego K. Niestety wersja Tangle Teezer dla dzieci jest mała i są to przeważnie kwiatki (proszę Was! Dla chłopaka kwiatki?). Zastanawiałam się jeszcze nad tą wersją kompaktową w owieczki, ale ostatecznie zamówiłam standardową czarną.

Koszt: 22.99zł (merlin.pl - w Białymstoku odbiór osobisty na ul.Legionowej 28)

Pani K.

niedziela, 20 lipca 2014

Niedzielny spacer






Nasz stylówka:
- t-shirt (Reserved)
- spodenki (H&M)
- trampki (Smyk)
- model (własność prywatna)


Mały K.

Lato Lato woda woda

Podczas gdy my kisimy się w samochodach/ autobusach dojeżdżając do pracy. Niejednokrotnie męczymy się również w nieklimatyzowanych pomieszczeniach, już nie mówiąc o tym, że niektórzy muszą pracować na zewnątrz w 30-stopniowym upale to taka pogoda jest jednak wielkim plusem dla dzieci. Mam na myśli tutaj bieganie na golasa po trawnikach i... kąpielach w basenie. Tak też wyglądała nasza sobota. Mały K. spędził sporo czasu w basenie, pod parasolem z ulubionymi samochodzikami.











Koszt takiej zabawy:
- basen (Tesco 49,99zł)
- pompka do basenu (merlin.pl 11.99zł)
- kąpielówki (Tesco 9,20zł)
- parasol (Biedronka 19,99zł)
- woda ..... trudno oszacować

Pani K.